Społeczeństwo, które starzeje się najszybciej w Unii, ale wciąż mieszka razem i ocenia swoje życie na 7,7 w skali do 10 — trzeci wynik w UE. Pracuje najdłużej w Europie po Grekach, studiuje częściej niż przeciętny Europejczyk (zwłaszcza kobiety), żeni się coraz rzadziej i coraz później, a mit o „najwyższym narodzie” obala jednym wykresem.
Zanim przejdziemy do gospodarki, kilka liczb o tych, którzy ją tworzą. Polki i Polacy są dziś społeczeństwem w połowie drogi: już nie młodym (mediana wieku 43,4 roku, jeszcze w 2015 r. — 39,6), ale wciąż młodszym od unijnej średniej; coraz lepiej wykształconym i pracującym więcej niż niemal wszyscy w Europie, a zarazem mieszkającym dłużej z rodzicami i żeniącym się rzadziej niż kiedykolwiek. Ten rozdział zbiera to, co o Polakach mówią rejestry i badania Eurostatu, GUS i CBOS: kim są, jak mieszkają, czego się uczą, ile pracują, jak oceniają własne życie — i jak bardzo różni się pod tym względem Polska regionalna od Warszawy. Ciemne strony są tu dwie: zdrowie (o trzy lata krótsze życie niż w UE, mało ruchu) i demografia, której poświęcony jest osobno rozdział 15.
Dwanaście liczb, które opisują nie państwo, lecz ludzi. Dziewięć z nich pokazuje społeczeństwo zamożniejsze, lepiej wykształcone i bardziej zadowolone z życia, niż każe stereotyp; dwie — ślubów i długości życia — pokazują, gdzie Polska odstaje od reszty Unii; jedna — mediana wieku — mówi, dokąd zmierza.
Dwa zaskoczenia dla czytelnika z zagranicy: Polska jest jednym z najmniej zurbanizowanych krajów UE (59% ludności w miastach wobec 75% średnio w Unii) i jednym z najbardziej „rodzinnych” — gospodarstwa domowe są większe, a gospodarstw jednoosobowych jest o jedną trzecią mniej niż przeciętnie w UE.